Halliwick w Polsce
Forum dyskusyjne osób związanych z wykorzystywaniem zasad Koncepcji Halliwick w nauce pływania.
FAQ
Szukaj
Rejestracja
Profil
Użytkownicy
Grupy
Galerie
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zaloguj
Forum Halliwick w Polsce Strona Główna
->
Wymiana doświadczeń
Napisz odpowiedź
Użytkownik
Temat
Treść wiadomości
Emotikony
Więcej Ikon
Kolor:
Domyślny
Ciemnoczerwony
Czerwony
Pomarańćzowy
Brązowy
Żółty
Zielony
Oliwkowy
Błękitny
Niebieski
Ciemnoniebieski
Purpurowy
Fioletowy
Biały
Czarny
Rozmiar:
Minimalny
Mały
Normalny
Duży
Ogromny
Zamknij Tagi
Opcje
HTML:
NIE
BBCode
:
TAK
Uśmieszki:
TAK
Wyłącz BBCode w tym poście
Wyłącz Uśmieszki w tym poście
Kod potwierdzający: *
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Skocz do:
Wybierz forum
Ważne informacje.
----------------
Regulamin
Halliwick International Conference Wieliczka Poland 2011
Tablica ogłoszeń
Przywitaj się.
NEWSY!
O forum.
Wymiana doświadczeń:
----------------
Wymiana doświadczeń
BASEN
Halliwickowe śpiewanie
Linkownia
----------------
Linki!
RÓŻNOŚCI
----------------
Hyde Park
INNE METODY PRZYDATNE DO PRACY W WODZIE
----------------
WATSU
AI CHI
Przegląd tematu
Autor
Wiadomość
midaro
Wysłany: Pon 14:21, 03 Lis 2008
Temat postu:
Gratuluję i trzymam kciuki za wszystkie misie-patysie!
Beata Rudek
Wysłany: Pią 16:16, 31 Paź 2008
Temat postu: a my już po pierwszym miesiącu zajęć:)
ufff! miesiąc cieżkiej pracy już za nami. Nikogo pewnie nie zaskocze faktem że... jest czasem ciężko:) i nawet nie chodzi o to że jestem zaskoczona poziomem trudności takich zajęć. Bylam swiadoma ze nie bedzie od razu różowo, wiem jak trudno jest naszym małym plywakom przystosować się zarówno do samej wody, jak i całej otoczki zajęc. Nasze zajęcia długo jeszcze nie będą poprawne i wielu błędów nie uda nam się uniknąć, bo sama jeszcze jestem grubo niedoświadczona:) Ale najbardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo moge czuć się zmęczona... poczuciem bezsilności, gdy często tylko ja tam wiem o co naprawde chodzi w danej zabawie, czy ćwiczeniu. ech....
Poza tym sama strona organizacyjna potrafi juz skutecznie zniechęcić, ale się nie poddajemy. jeżdzimy na basen do herbewa, bo innej opcji po prostu nie mamy. Tłuczemy się zapchanym autbusem4 przystanki walcząc niejednokrotnie o przeżycie:) ale w pewnym momencie okazalo się, ze nie tylko jest to najlepsza opcja, ale w ogole JEDYNA.
ależ się namarudzilam:) podobno co nas nie zabije to nas wzmocni a my z zajec na zajecia jestesmy coraz bardziej nakreceni:) zwlaszcza podczas takich chwil jak ta, gdy Kubuś (jako pierwszy z plywaków) zanurzył głowe pod wodą. nie wiem, kto byl bardziej dumny: Kuba, jego mama, inne dzieci(ich spontaniczna radosna reakcja, naprawde mnie zaskoczyła!!!) czy....ja, bo pomyślalam ze dla takich chwil warto bylo powalczyć
takich momentów "mało- dużego szczęścia" na każdych zajęciach jest coraz wiecej i to nas mobilizuje. a najbardizej nas cieszy, gdy dzieci które się bały, zaczynaja czekac na te zajecia i upominać sie o wiecej.
pozdrowienia z chatki puchatka
fora.pl
- załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by
phpBB
© 2001, 2002 phpBB Group
Arthur Theme
Regulamin